piątek, 14 czerwca 2013

Sen z 13/14 czerwca Stone Angel

Śniła mi się talia kart tarota a w zasadzie 3 talie. 
Żadna nie przypominała znanej mi talii. 
Oglądałam je we śnie. Pamiętam tylko jedną kartę - Śmierć.

Na karcie była rzeźba,  popiersie dziecka-anioła z alabastru. Popiersie było przedstawione w trakcie przewracania się w prawo a stało na podstawie 

(podstawa to 1/2 karty i samo popiersie też 1/2 karty). 
Głowa była mocno popękana, brakowało kawałka szczęki. 
Z ust wypadały zęby mleczne a na ich miejscu pojawiły się zalążki 
nowych-stałych zębów. 
Mały anioł miał na głowie kapelusz Napoleoński.
Sama karta była wyblakła, jakby wyprana z kolorów. 

Popiersie kremowe, skrzydła czarne, 
tło karty bladoniebieskio-szare, kapelusz ciemnoszary. Chłopiec nie miał rąk - jak Wenus z Milo. Ogólnie postać na karcie przypominała rzeźby z nagrobków jakie czasem można zobaczyć na cmentarzach.

np.


czwartek, 13 czerwca 2013

Sen z 12/13 czerwca 2013

Śniło mi się, że jestem w olbrzymim szpitalu i z niego uciekam. Pomagają mi dzieci, które tam leżą, bo to oddział dziecięcy a ściga mnie policja. We śnie jestem "niepełnoletnia" i nie mam rodziców. Po licznych próbach  w końcu udaje mi się, uciekam przez olbrzymie okno. Szybuję jak najdalej od szpitala. Zaraz za oknem jest boisko do gry w kosza, mijam trzech policjantów, są olbrzymami. Pomimo tego, że lecę wysoko, niemal mnie dotykają. Jeden z nich mnie łapie, ale patrzę na niego błagalnie i mnie wypuszcza.

Jestem w podziemnej autostradzie, biegnę. Docieram do końca, nie ma przejścia/przejazdu, autostrada jest w trakcie remontu i jest zablokowana. Rozglądam się i widzę grupkę ludzi, która tam mieszka, na ziemi po prawej stoi kanapa, siedzi tam kilku mężczyzn. Jeden z nich podchodzi do mnie, wydaje mi się znajomy, mówi że zbliża się policja (mają krótkofalówki) i że jest możliwość ucieczki. Z boku po lewej jest drabina, rzeczywiście, zadzieram wysoko głowę żeby ją dostrzec. Jest bardzo wysoko "zawieszona". Podskakuję by ją przyciągnąć. Udaje się za 3x. Policja się zbliża, muszę się śpieszyć.

Wspinam się po szczeblach. Bardzo bolą mnie ręce, boję się że nie dam rady dojść na górę. Kiedy już jestem u kresu sił dostrzegam właz. Właz jest zamknięty, ale obok dostrzegam szarą, metalową skrzynkę, widzę tam dziurkę od klucza. Nigdzie nie widzę kluczy, bardzo się denerwuję bo wszystko na marne, cała ta ucieczka.

źródło obrazka

Nagle znów pojawia się ten znajomy mężczyzna i wskazuje gdzie ukryte są klucze. Przyglądam mu się uważnie, pomaga mi już 2x, wygląda tak znajomo. Po chwili się orientuję, to mój mąż. :)

Pytam go czy ucieknie ze mną, on na to:
"Mam tu inne zadanie do wykonania. Idź."

Mam w dłoni pęk kluczy zawieszony na wielkim kole. Nie wiem który to, zerkam na męża a on mówi "Za każdym razem to inny klucz. Musisz wybrać sama"

Kiedy to mówi, już wiem. Widzę bardzo długi, złoty kluczyk. Wąski, pięknie , grawerowany. Pasuje jak ulał, przekręcam i wydostaję się.

Jestem na pustej autostradzie. Jestem wolna :)


                                         Od razu przypomniał mi się serial Highway to Heaven


sobota, 1 czerwca 2013

Kain i Abel - sen

 Julius Schnorr von Carolsfeld Kain i Abel

Śniła mi się walka,
bratobójcza walka - Kain i Abel. 
Byli nadzy, bardzo mocno spleceni w uścisku. Wertowałam dziś internet w poszukiwaniu "sceny ze snu", ale nikt ich tak nie przedstawił.. byli tak do siebie podobni, że wyglądali niemal jak bliźnięta ..
Trochę przypominali runę Gebo - z ich odchylonych ciał utworzy się taki X .
Ciała mieli piękne, silne, bardzo męskie, włosy - ciemne, kręcone, cera śniada.



Sama walka odbywała się w olbrzymim, złocistym muzeum
(ściany były mieniące się, jakby pokryte warstwą złota).

Zaraz za braćmi płonął ogień w kominku i rozświetlał ich nagie ciała (samo pomieszczenie było bardzo wysokie, kominek mógł mieć 2x2metry). Nad kominkiem, wisiał gigantyczny obraz przedstawiający scenę walki, była to scena, w której dwie grupy żołnierzy zbliżały się do siebie - przedstawieni byli na sekundę przed atakiem
(poniżej najbardziej zbliżony obraz jaki znalazłam). 


 bitwa pod Gettysburgiem


Nagle jeden z braci wyciąga broń (skąd?) i celuje do drugiego, nie mówi nic, widzę tyko jego oczy: łzy w oczach.. i przeplatające się emocje:  gniew, żal, wyrzuty, zazdrość .. ale też miłość, oddanie - setki uczuć.. 

Nikt nic nie mówi, słychać tylko przyspieszone oddechy.. aż nagle,
nie wiadomo skąd - wchodzi trzeci brat, 
powoli podchodzi do nich i wyciąga mu broń z ręki .. 

Wszyscy opadają z sił, jakby uszło  z nich całe powietrze, jak sflaczały balonik .. 
i siadają na podłogę szlochając

... sen mi przypomniał książkę, którą zawsze chciałam przeczytać
"Na wschód od Edenu" Steinbecka ..

piątek, 31 maja 2013

Senna kraina :)

Śniło mi się, że byłam w wielkim budynku i szukałam krainy tarotowych mieczy
(we śnie nazywałam ją krainą ostrych jak brzytwa, niebieskich traw). 
Przedzierałam się przez korytarze, piętra a nawet przechodziłam
do innych gigantycznych budynków. 

Wszędzie było pełno ludzi (rzadkość w moich snach), niektórzy wyglądali jak ludzie, niektórzy mieli na sobie zbroje, maski niektórzy mieli twarze zwierząt
a część wyglądała jak nie z tej epoki. 
Najwięcej było dzieci - małych zwykłych dzieci. 

 Na rękach miałam córkę, która była małym, czarnym kotkiem.
Wciąż mi się wyrywała a ją chciałam chronić przed ludźmi, którzy mogliby ją niechcący zadeptać. Na szczęście - nawet jak się wyrwała, to zaraz wracała
a była tak sprytna i zwinna, że wymykała się wszelkim niebezpieczeństwom. 

Po przejściu przez pokój kontrolny, ciasnym korytarzem dotarłyśmy do zupełnie innej części budynku. Potem był wielki, szeroki korytarz pełen ludzi (poczekalnia) . szybko go przeszłyśmy i zaczęłyśmy wchodzić na górę. 

Mijałyśmy piętra (tylko zdążyłam zerknąć) np. piętro Jezusa (miało szklane podłogi), piętro sławy (lustra wszędzie), piętro pokory..(takie szarobure i nijakie)

Niestety obudził mnie telefon.. bo nie dotarłam do krainy traw.. :(


środa, 22 maja 2013

Sen



 źródło

Chyba przeżywam to całe recenzowanie, bo dziś miałam sen, który dotyczył "oceniania".

Odprowadziłam synka do szkoły. Jego wychowawczyni poprosiła mnie o ocenienie sprawdzianów klasowych, gdyż musiała poprowadzić zajęcia a pod koniec lekcji te sprawdziany oddać dzieciom .. 

Usiadłam więc bokiem do niej, przy stoliku obok i wzięłam pierwszy z góry. 
Okazało się, że to sprawdzian Olka (mojego synka). Zaczęłam czytać, miał odpowiedzi na wszystkie pytania, czytając to miałam wrażenie, że sama nie napisałabym tego lepiej, moja ocena 5.5/6

(pierwszą książkę którą będę oceniać to "Przesąd? Zjawiska paranormalne w Biblii.. " 
bardzo zależało mi na tej książce, można powiedzieć że ją uprosiłam  
- jak tylko zobaczyłam spis treści)

Kolejny sprawdzian, czysta kartka a po drugiej stronie kartki zdanie:
"Odpowiedzi na pytania palące naszą duszę, zna tylko Bóg" - byłam zaskoczona, że tak młoda osoba napisała takie zdanie, kartkę odłożyłam na bok - nie wiedziałam jak to ocenić.

(w drugiej kolejności zaplanowałam zrecenzowanie talii i podręcznika Anielski Tarot)

Trzeci sprawdzian który wzięłam do ręki, miał odpowiedzi na wszystkie pytania - ale cześć z nich była niepełna, czegoś tam zabrakło, jedno z pytań zostało pominięte, reszta bardzo dobrze i elokwentnie napisana, moja ocena 5-/6.

(kolejną pozycją którą mam zamiar przeczytać i ocenić jest "Tarot dla początkujących")

Sprawdzianów było co najmniej 19 (tyle osób liczy klasa), niestety zbudził mnie alarm ;P


Jestem bardzo ciekawa, czy wyśnione oceny będą kompatybilne z rzeczywistymi.. 
i czy uzbiera mi się 18 pozycji do zrecenzowania :P

:)

czwartek, 19 kwietnia 2012

Przełęcz Diatłowa i sen...

Wczoraj czytałam o pewnej tajemniczej i przerażającej historii narciarzy..





Wklejam linki, bo jest tego sporo w internecie,  więc nie będę powielać tekstu:
Link 1
Link 2
Link 3
Link 4

Wieczorem starałam się nie myśleć o tej sprawie, bo aż ciarki miałam na plecach, natomiast wciąż mnie zastanawiało jak oni "się połamali"  w środku, nie mając absolutnie żadnych obrażeń zewnętrznych... :/
w każdym razie, przyśnił mi się motyw "z ciśnieniem"..

Sen:

Byłam agentką, miałam "zamknąć" jedną z długo ciągnących spraw. Weszłam do pokoju, okazało się, że kiedy tylko przekroczyłam próg, zamknęły się za mną drzwi i nagle bardzo szybko zaczęło się "zmieniać powietrze" w środku. Zorientowałam się, że zwiększa się ciśnienie i czuje coraz większy nacisk na ciało.. Bałam się ...i nagle usłyszałam huk i straciłam przytomność.. ktoś przybył mi na pomoc.
Potem, jestem już w agencji i czekam pod pokojem szefa, wchodzi do niego mój sąsiad (nota bene zawsze był dla mnie dziwny, patrzył się na mnie długo, starłam się go zawsze unikać).. 
W każdym razie, kiedy on jest w biurze, ja wchodzę do archiwum zaraz obok i na samej górze stosu dokumentów widzę swoje akta i akta sąsiada (?), co mnie dziwi bardzo, zaczynam czytać..

Czytam i oczom nie wierzę, to On mnie uratował...
Jesteśmy w specjalnej agencji, wiem że musiał spełnić "specjalne warunki" by mnie uratować...
Oto one (te które zdołałam zapamiętać):
1. To nie mógł być mój mąż (we śnie, mam męża - swojego własnego -  ;) który też jest agentem)
2. Musiał kochać mnie mocno całe swoje życie, odkąd mnie pierwszy raz zobaczył
3. Nie mógł się związać z żadną inną kobietą czy być w związku formalnym czy nieformalnym
4. Ja nie mogłam o tym wiedzieć (o jego uczuciach)
5. Ja musiałam kochać męża w skali 8/10 a maż mnie w skali 10/10 ;P (swoją drogą ciekawe jak to określali)
6. Musiał mi oddać swoje własne specjalne mleko (nosiliśmy je w termosie), mleko które  było odtrutką na wszystko i natychmiast uzdrawiało

Ogólnie misja od początku "była ustawiona", miałam tam zginać.. 
... a pracowałam w sekcji która badała "tajemnicze światła na niebie":)



W sumie nie wiem czemu pisze ten post, jest trochę bez ładu i składu.. ale czuję taką wewnętrzną potrzebę..

Minęło już tyle lat a historia wciąż intryguje...

wtorek, 17 stycznia 2012

Mój archanioł - Uriel

Taki szept usłyszałam w medytacji.. 
.. już dawno temu. Dziś coś mnie tknęło by poczytać co to za anioł.


Inne nazwy: Światło Boga, Ogień Boży, Książę Światła, Anioł Proroctwa (jest posłańcem, to On powiedział Noemu o powodzi czy dał znać "ludziom Izraela" by pomazali drzwi krwią baranka), Anioł Skruchy i Pokuty (towarzyszył Adamowi i Ewie, pomógł ich pogrzebać), 
Anioł Grzmotów i Błyskawic, Anioł Kabały, Anioł Terroru i Zbawienia, Anioł Pokoju i Zagłady (Sprawiedliwości)


Uriel - to płomień Boga, często przedstawiany z płonącym mieczem.
Jest jednym z aniołów wielkiej siły (walczył z Jakubem). Posiada klucze do piekła i otwiera bramy grzesznikom.. to  Anioł Sumienia.

Patron Sakramentu Bierzmowania.

kierunek - północ
pora roku - zima
żywioł - ziemia
planeta - Uran (odpowiada za przypływ inspiracji, objawienia, wizje)
dzień tygodnia - środa, piątek
energia - elektryczna
kamień - kwarc biały - "zmrożone światło"
zodiak - patronuje ludziom spod znaku Wodnika (ja)
godzina 11.00, 23.00
symbole towarzyszące - miecz płonącego ognia, księga (świetnie interpretuje teksty, obrazy, zna się na ziołach - szczególnie leczniczych), kula płonąca (jak psi ball)
przejaw na ziemi - tęcza, czas kiedy "kopnie nas prąd", migające żarówki, gasnące światła, pioruny blisko nas
kolor - rubinowy, złoty (pomarańczowy)
cel - bezinteresowna pomoc ludziom
czakra - podstawy
Władca: kabały, alchemii, magii, astrologii, karmy, porządku


Uriel ma uzdrawiającą moc, patronuje przemianom w naszej duszy, kiedy odzywa się tzw. sumienie i czujemy żal i skruchę. Daje oświecenie, prorocze myśli, ostrzeżenia, sny. 
Pomaga podczas katastrof: trzęsienia ziemi, burze, huragany, tornada, tsunami 
(szalejące żywioły).

Na co dzień uczy harmonii, daje cierpliwość i łagodność. Pomaga ludziom rozwiązywać problemy w sposób pokojowy. Dopomaga ludziom odnaleźć cel w życiu i przeznaczenie. 

Jest bardzo silnie związany ze światłem, ludzie którym patronuje mogą mieć uzdrawiające dłonie, działają jak "przekaźniki".

Uriela należy przywoływać w momentach smutku, utraty nadziei, przytłaczającej samotności, lęku, zagrożeń fizycznych (szczególnie "od żywiołów" lub związanych z energią elektryczną). 

Jest uważany za jednego z najmądrzejszych archaniołów,  to bardzo subtelny archanioł.  
To On pomógł zinterpretować kabałę i alchemię. Patronuje "piszącym" (blogującym również).

Pomaga rozpoznać "światło" i dobro w każdej osobie stąpającej po ziemi. Przynosi inspirację i "zrozumienie". Jest najbardziej promienny i świetlisty, pomaga nam zrozumieć prawa karmy (mówi, że zbieramy to, co zasialiśmy). 

Jest silnie związany z Miłosierdziem Bożym (link) jak i sercem Jezusa i Maryi. 
To On strzegł grobu Jezusa.

Akceptowany do 745r n.e. (jego kult cieszył się zbyt wielkim powodzeniem..)



Wizerunki:







środa, 21 grudnia 2011

Mój rok 2012

wszystko z wyroczni online ;)
Weryfikacja za rok ...

Karty cygańskie - wylosowałam Szczęście - Gluck
 Opis ze strony: Pozytywne: Karta szczęścia i pomyślności, człowiek o czystych zamiarach, osoba o wielkiej inteligencji dobrze zorganizowana, umiejętność korzystania ze szczerości natury, zapowiedź realizacji marzeń, fortuna, dobry los, radość życia, nowy romans, wielka miłość, szczęśliwe małżeństwo.
Negatywnie: Usuniecie przeszkód na drodze do pomyślności, chwilowe niepowodzenia przemienią się w szczęśliwe chwile, życie u boku ukochanej osoby, awans w pracy nieco się opóźni.

(edit: rewelacyjny rok, wszystko szło gładko, nawet jak pojawiały się problemy - to drobne i do natychmiastowego rozwiązania. Kupiliśmy samochód :) Wybraliśmy się na wspaniałe wakacje - Tatry, po drodze zahaczyliśmy o Park Ruchomych Dinozaurów i inne okoliczne, zwiedzaliśmy farmę iluzji .. rok pełen przygód, szczególnie dla naszych dzieci.. )


I - Cing Wylosowałam 16 - JU / ENTUZJAZM

(CHEN: Grom, pobudzający - K'UN: Ziemia, przyjmująca)
OBRAZ: Korzystne jest zgromadzenie zwolenników i pchnięcie armii naprzód.
OSĄD: Grom rozbrzmiewa nad ziemią: obraz ENTUZJAZMU. Dawni królowie czcili zasługi muzyką i wśród splendoru składali ofiary Najwyższemu, wzywając swych przodków na świadków.
KOMENTARZ: Pojawia się przywódca pozostający, w zgodzie z duchem czasu i cieszący się poparciem ludu: budzi entuzjazm. Odwieczny bieg spraw wymaga, by działać zgodnie z wieczystą naturą rzeczy. Prawa zrodzone z ducha narodu są silne i przestrzegane; prawa mu przeciwne są gwałcone. Entuzjazm płynący z poszanowania dla najświętszych tradycji pozwala opanować lęk przed opozycją i podjąć każde ryzyko. Jest jak muzyka przepełniająca serca.

(edit: do wszystkiego podchodziłam z myślę - uda się, warto, nie zrażaj się, ziarnko do ziarnka, powiedz życiu tak.. )


Zwierzę Mocy towarzyszące mi w 2012 - Gołąb
Oznacza uzdrowienie, czas wybaczyć, puścić negatywne emocje i pójść do przodu.. 
Należy się uzdrowić duchowo, emocjonalnie, fizycznie, umysłowo..
To symbol pokoju, miłości, łagodności, posłańca .. to bardzo rodzinny ptak, łączy się z partnerem na całe życie :) Gołąb mówi też, by dietę wzbogacić w nasiona, ziarna, zboża, orzechy. To także ptak proroctwa, odkrywa to, co jest za "zasłoną" ;)

(edit: piękna karta, gdyż rzeczywiście w tym roku wybaczyłam.. zazwyczaj nie mam z tym problemu, ale to była wyjątkowa dla mnie osoba - stąd tak wyjątkowy ból, bo odcięła się mówiąc mi bardzo przykre rzeczy.. rany na duszy się zabliźniły..  dużo proroczych snów miałam.. ale nie tych "wielkich" - tylko na miarę codziennych wydarzeń.. np. śniłam że czytam książkę o koniach a tego dnia  córka przynosi książkę o koniach pożyczona od koleżanki z przedszkola itp. Rok bardzo rodzinny, nawet jak wyjeżdżaliśmy to w czwórkę.. ja, mąż, synek i córeczka, zawsze razem)


Wyrocznia Sabińska - KOBIETA ZRASZAJĄCA DŁUGIE RZĘDY KWIATÓW

Symbol ten często mówi o potrzebie poświęcenia czasu na zasilenie fizycznego Ja. Podobnie jak pomniejsze rzeczy wymagające opieki, tak i twoje ciało potrzebuje wody i pożywienia.

(edit: zastosowałam zmianę nawyków żywieniowych .. ale tylko na jakieś 6 miesięcy)

Karta tarota online ;)

Paź Monet - rozpocznę realizować jakiś długoterminowy projekt, już chyba mi świta co .. bo już w głowie pomysł mi kiełkuje.. teraz trzeba zakasać rękawy i zabrać się do pracy :)
i chyba ambitnie podejdę do tego..



(edit: zaczęłam piać książkę o kartach :) przyznam że mam już sporo, ale ciągle czegoś mi brak, nie mam warsztatu, ciągle nanoszę poprawki.. ale sprawia mi to wielką satysfakcję
i być może kiedyś zaprocentuje)

Karty do czytania duszy



(edit: to dobra rada, niestety jestem osobą której brak asertywności.. ludzie którzy we mnie wątpią - "ciągną mnie w dół" i sprawiają że mam mniej wiary w siebie, w to co odczuwam.. )

środa, 14 grudnia 2011

Jak poznać, że Twoja partnerka jest czarownicą ;P

- ubiera się na czarno, bądź dziwacznie (odbiegając przy tym od "normy")
- mamrocze pod nosem przygotowując posiłki, robiąc różne dziwne wygibasy i gesty ręką ;)
- na spacerze zbiera patyczki, liście, kamienie
- nosi brzęczące bransoletki z tajemniczymi symbolami
- ma kota ;) albo nawet dwa .. na spacerze zwierzęta podchodzą do niej, ptaki towarzyszą w drodze
- w łazience ma pełno tajemniczych słoiczków, maści, olejków, mydełek, świec w różnych kolorach
- w czasie burzy nie chowa się pod kocem, wręcz przeciwnie jak zahipnotyzowana patrzy na zjawisko
- jak ją dotykasz przechodzi Cię prąd ;)
- wszędzie robią jej się węzły (symbol czarownic) na kablu od odkurzacza, ładowarkach, sznurówkach...
- zamyka się w swoim pokoju/kąciku robiąc tajemnicze rzeczy
- ogólnie jest tajemnicza, uśmiecha się jak kot.. czasem jest milusia ale też potrafi pokazać pazurki..
- zawsze wie jaka jest faza Księżyca
- biega po domu z kadzidełkiem, okadzając wszystkie kąty

...


Wizerunki Czarownic


wtorek, 6 grudnia 2011

Jung - metoda wolnych skojarzeń

Jung miał bardzo nietypową/intuicyjną metodę badania kompleksów, nazwał tę metodę - 
eksperymentem skojarzeniowym. 

Polegała ona na tym, że czytał ludziom listę słów (na liście było 12 kategorii zaburzeń), na które musieli jak najszybciej odpowiedzieć, tylko jednym wyrazem, który im się najbardziej kojarzy z danym słowem. 

Badany był czas reakcji na każdy wyraz (stoper), potem czas był on uśredniony i eksperyment powtarzano, nawet 3x.

Jung uważał "słowo" za kompleks gdy:
- czas reakcji był stosunkowo dłuższy od średniej
- lub w ogóle ktoś nie odpowiedział na pytanie
- gdy człowiek powiedział więcej niż jedno słowo
- gdy lista haseł była czytana drugi raz a odpowiedź była inna niż pierwsza
- gdy wyraz twarzy, czy pozycja ciała się zmieniała (zawsze obserwował, zwracał uwagę na mimikę, gesty, niepokój w postawie ciała)
- gdy dane słowo zostało wykorzystane kolejny raz, do innego wyrazu z listy...
- gdy słowo z innego języka było skojarzeniem (angielski, łacina, francuski.. nie rodzime)


np. kompleks pieniędzy to słowa: kupować, płacić, pieniądze, bogacić się..

Jung, na sam koniec eksperymentu zestawiał słowa obok siebie i wychodziła mu "historia" którą dany człowiek „zataja”, spycha do podświadomości.. 


wtorek, 27 września 2011

Czasem sobie oglądam ;)