Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wizje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wizje. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 stycznia 2021

Obserwatorzy spoza czasu

"Obserwatorzy spoza czasu"

Usłyszałam wczoraj przed snem i zobaczyłam 

Sowę


 



środa, 29 grudnia 2010

Postanowienie.. ..

Od dziś, moje sny wędrują do prywatnego Dziennika snów, być może kiedyś je ujawnię światu.. i trochę nad nimi pomyślę, bo na razie traktowałam je "po macoszemu".. a w zamian, będę spisywać "wizje" przed snem.. bo są ciekawe i od czasu do czasu sny dzieci (tez zapisuję), kto wie, może kiedyś im w czymś pomogą.. no i będę zamieszczać co mi ślina na język przyniesie :P - czyli będzie to forma uzewnętrzniania

Co zobaczyłam przed zapadnięciem przed sen..

- Młoda kobieta a w zasadzie jej głowa w paszczy lwa.. po czasie orientuję się, że to nie lew połknął jej głowę a to Ona nosi jakby "czapkę z lwa", ciasno przylega jej do głowy.. skojarzyło mi się z Sekhmet (u Junga Szamat), pewnie jakaś sugestia, bo czytałam o niej kilka dni wcześniej..
Na polskich stronach ciężko o jakąkolwiek informację.. pierwotnie wojowniczka z Górnego Egiptu, obdarzona nadludzkimi zdolnościami.. równie piękna co niebezpieczna, bóstwo solarne, niekiedy nazywana Nesert (Płomien). Była patronem lekarzy i bioenergoterapeutów... to chyba kwintesencja ;)

Wertowałam internet w poszukiwaniu "obrazu z głowy", ale nie znalazłam.. :(((





- Wilk, duży, srebrno-szary, obok niego dwa mniejsze, nagle coś "poczuł" albo wypatrzył bo zjeżył sierść ..  zauważyłam, że jak ją zjeżał, to zamieniła się w długie, ostre  kolce..

- Anioł, niebiesko-szaro-fioletowy.. ręce i nogi w kajdanach, głowa patrzy wysoko w górę.. na twarzy smutek i cierpienie.. włosy czarne jak smoła i długie, za pas.. nagi


- kobieta w płaszczu z olbrzymim kapturem na głowie, też wszystko w odcieniu niebieskim.. także długie, czarne włosy.. nienaturalnie wysoka i szczuplutka, potem orientuję się,że stoi na szczudłach..


Sen Synka (lat 5) zamieszczam jak on opisywał, bez zmian.

Idę ulicą innym miastem, widzę zieloną dziurę, wpadam do niej.. jestem w innym mieszkaniu, pod ścianami stoją ludzie i coś jedzą.. widzę drzwi i chcę wyjść, ale pod drzwiami stoi aligator i chce mnie zjeść, boję się, stoję i czekam a on zasypia.. potem wychodzę..

Koniec...

czwartek, 23 grudnia 2010

Sny z 22/23 grudnia 2010

Bogowie stworzyli leki, by zwalczały choroby; wino, by uśmierzało troski; sny zaś, by wskazywały drogę ślepcom - jeśli tylko potrafią ono ocenić to dobrodziejstwo.
(przysłowie staroegipskie)


¦.•**•.¦¦•**•.¦¦.•**•.¦¦•**•.¦¦.•**•.¦¦•**•.¦¦.•**•.¦¦•**•.¦¦.•**•.¦¦•**•.¦¦.•**•.¦¦•**•.¦


Gdzie szukać odpowiedzi? Pytanie zadana przed snem.. ;)

1. Usłyszałam nazwisko - Karl Jaspers. Od razu sprawdziłam kto to: psychiatra, filozof, przedstawiciel egzystencjalizmu.. nie bardzo rozumiem, czemu mam coś jego czytać, no ale.. coś przeczytam ;P


2. Sesja terapeutyczna, siedzę koło Marty (koleżanka z liceum) i słucham o czym mówi. Jesteśmy w grupie "trudnych dzieci", mamy problemy... z drugiej strony mnie, siedzi Monika (też koleżanka) a obok jej siostrzeniec (niedawno zobaczyłam jego zdjęcie na facebooku, urósł bardzo..:) ale we śnie są to bliźnięta ;) ciekawe, często śnią mi się bliźnięta albo moje alter ego ;P
Ci siostrzeńcy przeszkadzają Monice.. ja się do nich przysuwam a oni odsuwają.. taka zabawa.. potem udaję, że płaczę .. oni wychodzą..

Marta w tym czasie robi doświadczenie z jajkiem i prosi nas byśmy wyszli na moment, za drzwiami podchodzi do mnie Indianin (Wódz Orle Pióro ;) stary, szczupły) i pyta czy wiem co to za symbol i w ogóle co to oznacza.. nie wiedziałam, okazało się, że jestem w ciąży, tylko jeszcze o tym nie wiem, ponoć kobietka w ciąży ma stłuc ugotowane na twardo jajko, symbolicznie oznacza to nabranie siły przez płód, skorupka może popękać a jajeczko w środku jest bezpieczne.. ugotowanie wymaga czasu, potrzeba czasu by się zabezpieczyć i zmądrzeć, nabrać siły.. mówił że jajko to dzidziuś w brzuszku, coś nowego, co się dopiero rozwija i należy o to dbać, ale też wierzyć w jego siłę...



Wracamy na salę, Marta ma już ugotowane jajko, chyba trwa to trochę bo na sali jestem w zaawansowanej ciąży (jakiś 8, 9 miesiąc). Znów się pojawiają siostrzeńcy M. ona ich wyprowadza i ściga, sypiąc proch.. chce ich wysadzić w powietrze (?).. ja jej pomagam, ale mówi mi żebym uciekała, bo to ryzyko dla mnie i dziecka..

3. Wielkie okna, prawie na całą ścianę, dużo ludzi, dalsza i bliższa rodzina, w zasadzie to wielki zjazd rodzinny.. każdy coś mówił od siebie.. o swoich zdolnościach parapsychologicznych.. duże pomieszczenia i w każdym jest inaczej np w jednym scena i widownia, w drugim stoły uginające się od jedzenia, w trzecim las i przeprawa (bo atakuje nas ktoś..), w następnych mamy przepłynąć jezioro.. itp..

A przed snem znów obrazki: bardzo poskręcana laska, jak w asie buław tyle że mocno skręcona (jak wąż), grzebień, profil kobiety (miała cudne rzęsy), upieczony chlebek, puchar jak z asa kielichów ale za skrzydłami wyrastającymi z boku..

niedziela, 5 grudnia 2010

Sny z 4/5 grudnia

Zazwyczaj jak leżę już w łóżku i zasypiam, to staram się nie dopuszczać żadnych myśli do siebie. Uspokajam ciało, mówię sobie, że jest już rozluźnione i staram się skupić na jednej myśli - że chcę pamiętać sny.. wczoraj zrobiłam inaczej, chyba głównie dlatego, że zamiast myśli pojawiały się przed moimi zamkniętymi oczami wizje.. bardzo wyraźne do tego :/ Pisząc wizje, mam na myśli obrazy, które napływały nie wiadomo skąd i były bardzo wyraźne, jakbym oglądała film ..

Nie wiem, czy zdarzyło mi się to po raz pierwszy, ale zwróciłam na to uwagę i zamiast blokować te obrazy, postanowiłam odczuwać.. ;)

Co widziałam:
- piękna, młoda kobieta, skąpo ubrana, włosy za pas powiewały na wietrze.. miała w swoim stroju pióra na ramionach i koło nadgarstków i koło łokci.. stała na bardzo wysokiej górze, przed nią przepaść a na horyzoncie inne szczyty.. nagle podskoczyła i jednocześnie rozstawiał ręce i pofrunęła
 Isis

- dużo pagórków, goła i ubita ziemia, zero trawy.. krzyż a na nim jakaś niebieska istota.. mała główka, małe oczka, dużo ostrych ząbków, mocno wklęsły brzuch i wystające żebra.. cierpiało to coś na krzyżu..

- gryf



- koń, z mocno zakrzywionym dziobem ptaka.. zadziwiająco "spójnie" to wyglądało ;)

Za każdy razem, jak coś widziałam, wstawałam, zapalałam światło i zapisywałam.. a potem znów powrót pod kołdrę.. po tej hybrydzie konia zrezygnowałam bo czułam się śpiąca..

Sny:

1.Mieszkaliśmy z J. w dużym piętrowym domu na innej planecie, dopiero się tam wprowadziliśmy. Pamiętam olbrzymie okna i noc za nimi.. dostaliśmy kasety VHS z instrukcją, jak należy się tam zachowywać. Jedną z zasad, było zakładanie maski w kształcie dzioba po wyjściu z domu .. to była wyspa bogów, wyglądali zupełnie jak ludzie, naszym zadaniem było odprawiać rytuały. Jednym z nich było siedzenie w kręgu na drewnianych krzesłach i medytacja. Wiem, że w trakcie oglądania tego filmu, pierwsi sąsiedzi przyszli do nas by się przywitać i pomedytować wspólnie.



2. Byłam w centrum miasta, na ulicach tłumy, ludzie ustawiali się w kolejce.. ja też, potem na peryferiach miasta przerzedziło się a na łące była garstka osób. Doszliśmy do maszyny.. jak młyn.. koło obracało się wciąż  wciąż, trzeba było uchwycić moment i tamtędy przejść, wielu ludzi rezygnowało ze strachu, cześć próbowała przejść, ale nie wyszło.. zaś cześć przechodziła. Bałam się, że umrę w tym kole, ale chciałam zobaczyć co jest dalej. Udało mi się, przeniosło mnie do wiejskiej chaty, przy piecu stała kobieta i się zapytała jak się czuję po narodzinach? i czy mam zawroty głowy..
Potem, przez krótką chwilę, miałam świadomy sen ;) 
Pofrunęłam na podwórko, za bramą była ścieżka i las..


3. Śniło mi się, że jestem w budynku jakimś, na ścianie są poprzyklejane kolorowe plakaty z informacjami. Okazało się, że to uczelnia, zapisałam się na studia, kierunek: Szamanizm i techniki ekstazy. Zauważyłam też dwa inne kierunki: detektyw-jasnowidz i runy ;)

Muszę dopisać, Jarek twierdzi, że przez sen kazałam mu zapisać,  
że widzę duże otwarte oko.