Ostatnio moje sny to takie urywki, jakbym włączyła film na chybił trafił i scena, za chwilę Stop i znów włączam inny film na chybił trafił i scena itd.
Np. dziś, pierwsza scena snu, stoję i patrzę na swoje nadgarstki (poczułam gorąco), są na nich oczy namalowane czarnym markerem. Podnoszę dłonie do góry, kiedy są na wysokości mojej twarzy, wypływają z nich promienie światła, moje nadgarstki świecą jak latarki.
Kolejna scena, mała sala kinowa (taka kameralna), czerwone krzesła wyścielone aksamitem. Siedzę z Moniką (siedziałyśmy w jednej ławce 12 lat ;) ta sama klasa podstawówki i liceum, chodziłyśmy nawet do tej samej grupy w przedszkolu, zaś potem razem studiowałyśmy na KULu-tylko już inne kierunki). Siedzimy i obgadujemy tych co czekają na seans, jest niewiele osób, w zasadzie dwie grupy wiekowe: staruszki w pierwszym rzędzie i grupki studentów (to był "film na zaliczenie"), naszym zadaniem było obejrzeć film i napisać recenzję. Siedzimy na samym końcu z prawej strony. Nagle na salę wchodzi chłopak, od razu wpada mi w oko. Zbliża się do nas i zaczyna gadać z M. Wygląda to dosyć intymnie, więc by im nie przeszkadzać przesiadam się kilka foteli dalej. Kiedy to robię, on kończy z nią rozmowę i przez krzesełka "przeskakuje" do mnie, siada tuz obok i swobodnie zaczyna rozmowę. Tłumaczy że nie chciał być niemiły wobec mojej koleżanki i tylko się z nią przywitał, tak naprawdę obserwował mnie już "od czasu kupna biletu", tylko czekał na dobrą okazję do rozmowy. Światła przygasają, nic nie pamiętam z filmu bo cały seans przegadałam z tym chłopakiem. Też jest studentem, doskonale zna teorię filmu.
Kolejna scena, pływam w basenie. To gigantyczny i bardzo głęboki basen. Jestem doskonała pływaczką. Sen zaczyna się gdy pływam na plecach, ale po jakimś czasie orientuję się, że moje plecy leżą na wodzie, kiedy to sobie uświadamiam moje ciało się obniża na odpowiednią wysokość, zanurzam się i znów pływam. Potem lekcja nurkowania, na dole basenu rozrzucone są złote monety, moim zadaniem jest zanurkować i zebrać je wszystkie.
Kolejna scena, ja i Asia (najlepsza przyjaciółka), dostałyśmy się do grupy pewnego słynnego profesora. Okazuje się że jest nas tylko sześcioro, w tym ten chłopak z sali kinowej. Profesor oddaje nasze eseje, publicznie chwali pracę tego chłopaka a ja aż pęcznieję z dumy że Ten zdolny i mądry chłopak zwrócił na mnie zwrócił uwagę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nadgarstek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nadgarstek. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 19 października 2014
Strzępki snów
Etykiety:
basen,
chłopak,
czerwień,
film,
kino,
nadgarstek,
nurkowanie,
oko,
pływanie,
przyjaciółka,
sen,
studenci,
studia,
sześć,
światło,
woda,
zaliczenie,
żółty
poniedziałek, 30 czerwca 2014
Chłopic i blizny
Wyjechałam na wieś na wakacje.
Natknęłam się tam na kilku chłopców którzy mi się kiedyś podobali.
Każdy z nich uśmiechał się do mnie sympatycznie. Gdzieś po tygodniu pobytu,
ciocia u której się zatrzymałam, dała mi plecak wypchany ubraniami i wysłała do pralni.
Za ladą stał chłopak który był ciut starszy ode mnie. Miał kasztanowe, kręcone włosy do ramion i bliznę na policzku - jak ja. Blizna była identyczna jak moja, niczym lustrzane odbicie. Nieco się zdziwiłam i spytałam czy ma też bliznę na nadgarstku - jak ja, okazało się że nie. Poprosił bym mu pokazała swoją bliznę, podałam mu więc rękę a on podniósł ja do ust i czule pocałował w tę bliznę.
We śnie podałam lewą rękę, tak naprawdę bliznę mam na prawej.
We śnie mieliśmy blizny na prawym policzku, normalnie mam na lewym.
Odwrotek (swoją drogę kiedyś miałam taką ksywę, bo wszystko robiłam inaczej niż "większość").
i teraz:
nadgarstek - miejsce intymne, można wyczuć tam puls, perfumy pięknie pachną
blizna - miejsce gdzie była rana, to symbol bólu, miejsce które mocno bolało, ale ten ból odszedł w zapomnienie, to może być symbol czegoś głupiego, ale To coś, Co doświadczy nas na tyle mocno i silnie, że zapamiętamy to do końca swoich dni, nie będzie powtórki. Blizna może być symbolem odwagi.
pocałunek w To miejsce - czułość, kojarzy się z rodzicem który czule całuje miejsce zranienia, czyli pocieszenie, choć na chwilę ukoję Twój ból
chłopiec-bliźniak - sobowtór, ktoś kto bliźniaczo doświadcza, ale mimo to jest nieco inny niż my
blizny i szamańskie doświadczenie - wielki zaszczyt i duma
Natknęłam się tam na kilku chłopców którzy mi się kiedyś podobali.
Każdy z nich uśmiechał się do mnie sympatycznie. Gdzieś po tygodniu pobytu,
ciocia u której się zatrzymałam, dała mi plecak wypchany ubraniami i wysłała do pralni.
Za ladą stał chłopak który był ciut starszy ode mnie. Miał kasztanowe, kręcone włosy do ramion i bliznę na policzku - jak ja. Blizna była identyczna jak moja, niczym lustrzane odbicie. Nieco się zdziwiłam i spytałam czy ma też bliznę na nadgarstku - jak ja, okazało się że nie. Poprosił bym mu pokazała swoją bliznę, podałam mu więc rękę a on podniósł ja do ust i czule pocałował w tę bliznę.
We śnie podałam lewą rękę, tak naprawdę bliznę mam na prawej.
We śnie mieliśmy blizny na prawym policzku, normalnie mam na lewym.
Odwrotek (swoją drogę kiedyś miałam taką ksywę, bo wszystko robiłam inaczej niż "większość").
i teraz:
nadgarstek - miejsce intymne, można wyczuć tam puls, perfumy pięknie pachną
blizna - miejsce gdzie była rana, to symbol bólu, miejsce które mocno bolało, ale ten ból odszedł w zapomnienie, to może być symbol czegoś głupiego, ale To coś, Co doświadczy nas na tyle mocno i silnie, że zapamiętamy to do końca swoich dni, nie będzie powtórki. Blizna może być symbolem odwagi.
pocałunek w To miejsce - czułość, kojarzy się z rodzicem który czule całuje miejsce zranienia, czyli pocieszenie, choć na chwilę ukoję Twój ból
chłopiec-bliźniak - sobowtór, ktoś kto bliźniaczo doświadcza, ale mimo to jest nieco inny niż my
blizny i szamańskie doświadczenie - wielki zaszczyt i duma
Subskrybuj:
Posty (Atom)

