środa, 3 listopada 2010

Moje rysowanie

Intensywne zajęcie w wieku 11-13 lat, potem przestałam rysować, bo przerzuciłam się na czytanie książek ;)
Oto zaledwie kilka prac, reszta się nie zachowała.. niestety.. głownie z winy pieca (mieszkałam w domku jednorodzinnym i wszystkie zapisane zeszyty był palone :/ )

Za to już widać, że wtedy ten drugi świat mnie pociągał ;)


wtorek, 2 listopada 2010

Sen proroczy, mój własny do tego :)

Dopiero teraz to dostrzegłam i szok przeżyłam.. mam dziennik snów (w zasadzie to kilka zeszytów), do których nie zaglądam bo i po co.. Błąd :) 
Wczoraj z nudów zerknęłam do dziennika prowadzonego w 2009 roku.
Oto sen z 24 na 25 lipca 2009.

Jesteśmy z Jarkiem (mąż) na weselu. Wygląda nieco inaczej (mąż), ma jasnoniebieskie tęczówki i jest bardziej męski. Ja przymierzam kilka par butów na sali, czekamy na wejście młodej pary. Słychać muzykę, ktoś podpala bukiet ślubny..
Wychodzę do pomieszczenia w którym można wybrać prezent, są tam szklane gabloty,  jak w muzeum, leżą w nich przedmioty a obok nich malutkie karteczki z pięknym, wykaligrafowanym pismem. Wybieram kolczyki i garść kamieni o magicznej mocy.
Wracam na salę i tańczę z mężem.. za moment mamy iść na drugie wesele. W drodze na salę, dostajemy informację, że wesela nie będzie, bo panna młoda zostawiła pana młodego..

 
A teraz weryfikacja!

Tydzień później, 1 sierpnia mieliśmy wesele - odbyło się :)
8 sierpnia, wesele dzień przed zostało odwołane.. do tej pory nie znam przyczyny..

Jakbym wczoraj nie zajrzała do dziennika, to nie widziałabym, że miałam proroczy sen..
więc - Zapisujmy swoje sny, bo one do nas przemawiają na wszelkie sposoby..

poniedziałek, 1 listopada 2010

Co choroba mówi o tobie

Kilka dni temu teściowa podrzuciła mi książkę "Co choroba mówi o tobie" Kurta Tepperweinza z komentarzem "musisz koniecznie przeczytać - to rewolucja".

Oczywiście, zaczęłam ją czytać z nieco mniejszym entuzjazmem.. nie mam tak radykalnych poglądów na życie co ona ;)
Pisząc radykalnych, mam na myśli:
- odżywianie, tylko według pięciu przemian
- leczenie, tylko homeopatyczne, ewentualnie terapie naturalne
- dbanie o ciało (2x w tygodniu joga, codzienna gimnastyka)
- zero używek itp.

Książka jest ciekawa.. pokazuje jak stan naszego umysłu, nagromadzone emocje i lęki wpływają na rozwój choroby.. bo według autora, to że choruje nam gardło, głowa czy brzuch, to nie przypadek.

Według niego, ponad 80% chorób, jest związanych z naszą psychiką... warto się czasem zastanowić co nam mówi ciało i np:

anemia - jestem słaby, brak zaangażowania w życie, wycofywanie się, niechęć

moczenie nocne - płakanie pęcherzem, protest przeciwko złemu traktowaniu, przeciążenie i wewnętrzne napięcie

przeziębienie - chęć większego zajęcia się samym sobą, chwilowy odpoczynek od świata, obowiązków, doładowanie akumulatorów

wypadanie włosów - nagromadzenie problemów, obciążenie psychiki

rak - nieuporządkowana sytuacja osobista, wewnętrzna izolacja, niezrozumienie przez otoczenie, poczucie osamotnienia, nagromadzenie negatywnych emocji

bóle menstruacyjne
- niechęć do pełnienia roli małżonki, brak otwartości na nowe, olbrzymie obawy i lęki, wstyd przed obnażaniem

bezsenność- strach i lęki (często nieuświadomione), nieprawdziwy obraz samego siebie (wiemy że jesteśmy inni, ale dla świata pokazujemy inną twarz), złe warunki (np ciasne mieszkanie, nieżyczliwi sąsiedzi)

katar - ktoś ma czegoś po dziurki w nosie, pojawia się gdy życie nabiera tempa, to nasze wewnętrzne oczyszczenie

nudności, wymioty - ktoś chce cofnąć czas, by coś się nie wydarzyło.. by do czegoś nie doszło, wstyd, nierozwiązane konflikty, lęk przed jutrem..

To tylko kropla w oceanie, książka dla każdego, który pragnie dojść do zdrowia, bez ingerencji lekarzy.... pomaga zrozumieć co mówi nasze ciało.
Warto spróbować...

Święto Zmarłych - refleksja

Dzisiaj mamy wyjątkowe święto. Udajemy się na groby najbliższych, by uczcić ich pamięć..Jesteśmy przepełnieni smutkiem i refleksją.. ale czy rzeczywiście po śmierci nie ma nic?

Każda osoba, która przeżyła śmierć kliniczną, czy została wprowadzona w stan hipnozy, twierdzi zupełnie inaczej. To życie nie jest jedyne jakie mamy...
Jestem na świeżo po lekturze książek dr Michaela Newtona. Jest to cykl "Wędrówka dusz" i "Przebudzenie dusz"... niby nic odkrywczego, było już wiele relacji na ten temat, ale jednak książki chwytają za serce, bardzo dokładnie opisują, krok po kroku, co dzieje się z duszą człowieka, jak wygląda ten drugi świat.

Książki magiczne i niesamowite, bardzo wciągające a co najważniejsze, dające nadzieję... :)

Oto opis książek "Wędrówka dusz” i "Przeznaczenie dusz"
Studium życia pomiędzy wcieleniami

Ta wyjątkowa książka - Wędrówka dusz - po raz pierwszy odkrywa tajemnicę życia w świecie dusz po śmierci człowieka na Ziemi. Dr Michael Newton, doktor doradztwa personalnego, dyplomowany hipnoterapeuta prowadzący prywatną praktykę, rozwinął swoją własną technikę hipnozy by dosięgnąć ukrytych wspomnień swoich pacjentów o ich życiu po śmierci. Powstałe zapisy rozmów z pacjentami stanowią „dziennik podróży” po - wybranych spośród setek innych - przykładach dwudziestu dziewięciu osób, które zostały przeniesione w stan nadświadomości.

W stanie głębokiej hipnozy osoby te w poruszający sposób opisują to, co wydarzyło się pomiędzy ich poprzednimi inkarnacjami na Ziemi. Wyjawiają one barwne szczegóły naszych odczuć w chwili śmierci, z kim się spotykamy zaraz po odejściu z ciała, jak wygląda świat dusz, gdzie się udamy i czym będziemy się zajmować jako dusze oraz - dlaczego decydujemy się powrócić w określonych ciałach.

Po przeczytaniu książki Wędrówka dusz lepiej zrozumiesz nieśmiertelność ludzkiej duszy oraz stawisz czoło wyzwaniom codziennego życia z większą świadomością celu, kiedy zaczniesz rozumieć przyczyny zdarzeń z twojego własnego życia. W stanie głębokiej hipnozy dwadzieścia dziewięć osób przypomina sobie swoje przeżycia pomiędzy kolejnymi wcieleniami, kiedy istniały jako duchowe istoty. A oto kilka tematów szczegółowo omówionych w tej książce:

    * co czujemy w chwili śmierci
    * co widzimy i czujemy zaraz po śmieci
    * duchowi przewodnicy (dusze opiekuńcze)
    * dlaczego jesteśmy przypisani do określonych grup dusz w świecie duchowym i czym się tam zajmujemy
    * jak wybieramy następne ciało, by powrócić na Ziemię
    * o różnych poziomach rozwoju dusz: początkujących, średnio-zaawansowanych i zaawansowanych
    * kiedy i gdzie po raz pierwszy uczymy się rozpoznać nasze bratnie dusze na Ziemi
    * cel życia i przejawy istnienia „Stwórcy”

Jeśli czytałeś książki Raymonda Moody´ego, jak np. „Życie po życiu” lub „Życie przed życiem”, to koniecznie musisz zapoznać się z książkami Michael'a Newtona, bo Wędrówka dusz i Przeznaczenie dusz zabiorą cię nieskończenie dalej w ten duchowy świat.


Gorąco polecam do zapoznania się z lekturą, szczególnie tym, którym na ziemi nie jest łatwo czy stracili kogoś bliskiego...

niedziela, 31 października 2010

INK Film


Wczoraj obejrzeliśmy z mężem film "Ink".. już dawno żaden z obrazów filmowych mnie tak nie poruszył. Oczywiście chodzi mi o treść i sam pomysł, bo co do wykonania to pewnie nie jeden krytyk filmowy przyczepił by się do kilku szczegółów..


Ale do rzeczy, film jest opowieścią o tym, co się dzieje kiedy zapadamy w sen. A dzieje się wiele, pojawiają się tam istoty dobre (anioły, choć nie wyglądają jak klasyczne anioły, tylko jak ludzie.. mają różne specjalności) i istoty złe tzw. Zmory, które popychają nas do robienia rzeczy niegodziwych i egoistycznych, jak i istoty Zagubione np tytułowy Ink, czy Tułacze..

Sama historia banalna, ale pomysł genialny.. szczegóły które rzuciły się w oczy: muzyka, zróżnicowanie drugiego świta, bębny jako nawiązanie do szamanizmu.. przedostanie się do innego świata, i sam wygląd Zmor, ciarki na plecach miałam..no i końcówka filmu, kiedy dowiadujemy się kim jest INK.

Najbardziej podobał mi się motyw walki, kiedy podejmujemy decyzję tak naprawdę to Istoty Zła i anioły toczą o nas walkę..niby nic odkrywczego a jednak w tym filmie, przybrało zupełnie inny wymiar..

W końcu w każdej kulturze i społeczności, jest dobro i zło..

Zwiastun tu:
http://www.youtube.com/watch?v=ZBGeErufQdY

INK

Sen z 30/31 października

Składał się z trzech części:
1. Śniło mi się, że byłam w dużym, pięknym domu - możliwe, że jakiś dworek. Pokoje przestronne i urządzone z przepychem, jak nie z tej epoki, bogato wyposażony. Jestem tam z trzema przyjaciółkami, to na pewno była inna epoka, bo te moje koleżanki ubrane są w piękne balowe suknie. Jest dzień i bawimy się w "łapanie duchów". Ja wiem, że widzę więcej niż one, bo widzę jakieś cienie przemykające się po domu.
2. Następna scena. Jestem z przyjaciółmi w malutkim , drewnianym domku. Jest Sylwester, wszyscy się super bawią, ja czuję dziwny niepokój. Wychodzę na zewnątrz, domek jest w gęstym, ciemnym i starym lesie, jest zimno. Widzę chłopca - na oko z 5-6 lat, ubrany "nie zimowo", bo ma koszulkę z krótkimi rękawkami, oliwkowe szorty i skarpetki prawie do kolan. Jest taki smutny i dziwny, zaczynam się bać. On wciąż bardzo powoli się zbliża, ja nagle Wiem co mam robić i mówię do niego "Podejdź, uwolnię cię".. potem wszystko dzieje się w ułamku sekund, wyciągam ręce prosto przed siebie i kiedy tylko on ich dotyka swym ciałem, ja przejmuję jego ból na krótką chwilę a on znika.
3. Megadziwny, jestem sobą i przeglądam się w lustrze, wyrosły mi dwie dodatkowe ręce na szyi, takie króciutkie i uczę się je kontrolować... na początku żyją swoim własnym życiem a potem robią co chcę..

sobota, 30 października 2010

Black Swan

Darren Aronowsky, jeden z moich ulubionych reżyserów..Jego Pi, Requiem dla snu, czy Źródło.. scenariusz do Below i motyw z lustrem.. uwielbiam.. jego filmy, niewątpliwie zapadają w pamięć... i poruszają.

Jego najnowszy film Black Swan, otworzył festiwal w Wenecji, jest nominowany do Złotego Lwa..

Oto opis filmu z filmweb
"Nina (Natalie Portman) jest baleriną w jednym z najlepszych zespołów baletowych w Nowym Jorku. Panuje tam zimne wyrachowanie. Baletnice zrobią wszystko, by zepchnąć w dół dziewczynę, która tylko stanie o stopień wyżej niż one. Zbliża się kres kariery Beth i rozpoczyna się polowanie na jej miejsce w "Jeziorze Łabędzim". Główną rolą jest postać Odett, królowej łabędzi. Rola ta jest trudna, bo balerina będzie musiała grać zarówno słodkiego "Białego Łabędzia", jak i mrocznego "Czarnego Łabędzia". Oczywiście Nina pretenduje do roli tego pierwszego, ale czy będzie umiała pokazać pazurki i zostać "Czarnym Łabędziem"? Czas płynie, a Nina desperacko próbuje odnaleźć swoją ciemną stronę. Wtedy zauważa w zespole dziewczynę wyglądającą jak ona. Za każdym razem, kiedy próbuje do niej podejść, dziewczyna odwraca się. W końcu spotyka ją po próbie. Ma na imię Lilly (Mila Kunis) i wygląda jak Nina. Nie jest jednak jej wierną kopią."


Zwiastun do obejrzenia tu:
http://www.youtube.com/watch?v=5jaI1XOB-bs


Łabędź - symbolika
Biały łabędź jest znakiem białej bogini i piękności. Jeśli taki znak pojawia się tobie, zaplanuj wślizgnięcie się na nową wysokość z wdziękiem i wolnością.
Czarny łabędź może być aluzją do wewnętrznych tajemnic życia i twojej intuicji.

Niektórzy sugerują, że łabędź jest znakiem równowagi żeńskich i męskich energii, ponieważ jego okrągłe miękkie ciało sugeruje kobiecość, a jego długa wyciągnięta szyja sugeruje męskiego fallusa. Wygięcie szyi tworzy znak zapytania..to symbolem niejasności, tajemniczości świata.

Apollo, bóg muzyki, był związany z łabędziem ze względu na mityczne wierzenia, że łabędź śpiewa z niezwykłą pięknością w godzinie śmierci – łabędzią pieśń.

A to z forum ezoterycznego:
"Indoeuropejskie pochodzenie wyrazu „łabędź" wywodzi się od słowa ..biały". Rzeczywiście, ten wielki ptak, należący do tej samej rodziny co gęś. wyróżnia się wspaniałym, białym upierzeniem. Istnieją również czarne łabędzie, głównie w Australii. Jednak najpowszechniejsza w świecie jest odmiana biała, z długą, giętką szyją i pomarańczowym dziobem z czarną obwódką; ptaki te, kiedy są w wojowniczym nastroju, rozpościerają skrzydła, wydając przenikliwy, głośny krzyk, choć potrafią też gruchać cichym, niskim głosem.

Mity i wierzenia związane z łabędziem

Symbol czystości i doskonałości z powodu śnieżnobiałych piór, na Zachodzie łabędź był inspiracją poetów, filozofów i psychoanalityków. Jednak najwyższe atrybuty przypisują mu ludy Azji: rozwagę, odwagę szlachetność, elegancję, piękno i, naturalnie, czystość. Swej urodzie zawdzięcza opinię, że jest ptakiem Apollina; w jego postać przedzierzgnął się Zeus, usiłując pozyskać Ledę. Na koniec wspomnieć należy, że przysłowiowy łabędzi śpiew uchodził za pieśń śmierci. Umierający łabędź - układ choreograficzny skomponowany do fragmentu suity orkiestrowej Karnawał zwierząt Kamila Saint-Saensa. po raz pierwszy wystawiony w interpretacji wybitnej rosyjskiej tancerki Anny Pawłowej w Petersburgu w roku 1907, należy do najpiękniejszych kreacji dwudziestowiecznej sceny baletowej."
(źródło: http://ezotop.pl/thread-1481.html)

MUSZĘ, po prostu muszę koniecznie obejrzeć..