środa, 10 listopada 2010

Koszmary senne z 9/10 listopada

Chciałam pamiętać sny.. no i pamiętam, tyle że dzisiaj miałam same koszmary.. :/

Wypowiadając życzenie, trzeba mieć na uwadze to, że kiedyś może się ono spełnić..

Sen, składał się z 3 części

1. Jestem w swoim pokoju, jest noc, mąż siedzi przed komputerem.. ja leżę na kanapie, posiadam dar przewidywania przyszłości, odczytywania myśli, robię to w specyficzny sposób. Mam przed sobą hologram (tablica 60/50cm) a na niej pojawiają się podświetlone informacje (tablica czarna, informacje złote, pięknie wykaligrafowane), palcem (coś na kształt touchpada) zmieniam i przesuwam by dowiedzieć się tego co chcę.. akurat we śnie sprawdzałam co kto na forum napisze następnego dnia ;) Wchodziłam też w umysły innych, wyświetlała się każda informacja jaką chciałam..

Nagle, coś się zaczęło zmieniać w otoczeniu, takie subtelne zmiany np. w ustawieniach przedmiotów na meblach, ściana się wybrzuszyła, ale na ułamek sekundy dosłownie, potem mąż przyszedł do łóżka ;) normalnie jak w życiu, bo kładzie się przeważnie koło 3.00 w nocy i zauważyłam w nim coś dziwnego np. oko mu nagle "poleciało" mocno do góry i widać była same białko, albo język się wydłużył i był ostro zakończony i czasem spojrzenie mu się zmieniało, jakby miał nie swoje oczy., nie sposób tego opisać.. wzrok szaleńca z Lśnienia np.

Zorientowałam się, że coś zamiast do mnie przyczepiło się do męża. Pamiętam strach, bardzo silny strach i niemoc, wiedziałam jak siebie ochronić a jego nie, nie wiedziałam co robić.. pierwsze co mi przyszło do głowy to modlitwa (swoją drogą zawsze pomaga), zrobiłam znak krzyża i zaczęłam odmawiać "Ojcze nasz", obudziłam się.

2. krótki, jest las, jestem z grupą młodych ludzi, bawimy się w podchody.. nagle oni wszyscy podchodzą do mnie i mówią że mam się złożyć w ofierze.. zapytałam Jak mam to zrobić? Kazali mi położyć się pod tirem który mnie przejedzie, to miała być moja inicjacja.. położyłam się pod tirem i nie wiem, bo w tym momencie się obudziłam..

3. też krótki, piłam mleko z piersi koleżanki, odebrałam to jako koszmar.. łaziła za mną tak długo aż się zgodziłam..

Wszystkie sny bardzo wyraźne, pamiętam mimikę twarzy, kolory, sytuacje.. swoje emocje..

3 komentarze:

  1. hahah ja tez dziś koszmar miałam ;) jestem posikana hahahahah

    OdpowiedzUsuń
  2. Boisz się o swoich bliskich i chcesz do czegoś przynależeć choć do końca się z tym nie zgadzasz - czyli boisz się że jeśli się na coś nie zgodzisz to odbije się to na twoich bliskich - nie wiem ale taka myśl wpadła mi do głowy po przeczytaniu opisu Twojego snu. Zygmunt Freud to ze mnie nie jest ale tak jakoś mi przemkło. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Możliwe Anno, mam mnóstwo obaw i wiele rzeczy jeszcze nie wiem.. a wielu nie rozumiem.. i jest bardzo prawdopodobne, że podświadomie boję się o najbliższych...

    OdpowiedzUsuń